38-321 Staszkówka
ul. Św. Jana Pawła II 3

Kto powiedział, że integracja klasy musi odbywać się w ławkach? My postanowiliśmy sprawdzić, co się stanie, gdy zamiast zeszytów pojawią się
ziemniaki, zamiast dzwonka – śmiech, a zamiast zwykłej lekcji – wspólna przygoda. I wiecie co? Wyszło… ziemniaczanie fantastycznie! 6 października 2026 r. klasa V wzięła udział w wyjątkowym Święcie Pieczonego Ziemniaka, zorganizowanym w ramach innowacji pedagogicznej „Klasa na medal – razem tworzymy dobrą drużynę”. Najważniejszym celem spotkania było jedno – być razem, dobrze się bawić i zrobić pierwszy krok do stworzenia prawdziwej klasowej drużyny. Pięć drużyn. Jeden ziemniak. Mnóstwo emocji! Na początek powstało pięć drużyn. I trzeba przyznać – nazwy były równie wyjątkowe jak ich członkowie: Ziemniaczane Pyry, Złote Ziemniaki, Ziemniaczane Ninja, Kartoflane Rakiety oraz Super Bulwy. Brzmi jak skład uczestników ziemniaczanych mistrzostw świata? Trochę tak! Ale żarty szybko się skończyły, bo na drużyny czekały kolejne wyzwania. „Ziemniak parzy”, czyli zaczynamy! Na pierwszy ogień poszła zabawa „Ziemniak parzy”. Było szybko, dynamicznie i bardzo wesoło. Ziemniak krążył, emocje rosły, a na twarzach pojawiały się coraz szersze uśmiechy. I już wtedy było wiadomo, że tego dnia nikt nie będzie się nudził. Poszukiwacze ziemniaka wyruszają! Potem zrobiło się naprawdę poważnie… No dobrze – prawie poważnie. Rozpoczęła się gra terenowa „Poszukiwacze ziemniaka”. Drużyny ruszyły w teren, by odnajdywać wskazówki i wykonywać kolejne zadania. Trzeba było być spostrzegawczym, pomysłowym, szybkim i – co najważniejsze – umieć działać razem. Bo w tej zabawie nie wystarczył jeden superbohater. Potrzebna była cała drużyna. Ziemniak, jakiego jeszcze nie widzieliście! A kiedy już wydawało się, że ziemniak pokazał wszystkie swoje możliwości, pojawiło się kolejne wyzwanie – „Ziemniaczany ludzik”. Zwykły ziemniak? Nic z tych rzeczy! W rękach naszych uczniów zmieniał się w wyjątkowe postacie, a wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach. Było kreatywnie, zabawnie i momentami naprawdę zaskakująco. Okazało się, że nawet zwykły ziemniak może stać się świetnym materiałem do wspólnej zabawy, jeśli tylko doda się do niego trochę pomysłowości i… klasowego humoru. Na koniec – Ziemniaczane Wyzwanie! Ostatnia konkurencja sprawdziła to, co tego dnia było najważniejsze – współpracę. W „Ziemniaczanym wyzwaniu” każdy miał znaczenie. Jedni podpowiadali, inni działali, jeszcze inni dodawali drużynie energii i odwagi. I właśnie wtedy wydarzyło się coś, co było najważniejszym „wynikiem” całego spotkania. Nie było przegranych. Wszyscy byli zwycięzcami. Bo tego dnia nie liczyło się tylko to, kto zrobi coś najszybciej albo najlepiej. Liczyło się to, że uczniowie potrafili ze sobą współpracować, słuchać się nawzajem, pomagać sobie i cieszyć się wspólnym sukcesem. A przecież właśnie z takich chwil powstaje prawdziwa drużyna. I wtedy poczuliśmy ten zapach… Po wszystkich konkurencjach przyszedł moment, na który chyba wszyscy czekali. Ognisko - pieczone ziemniaczki i przygotowany przez rodziców poczęstunek. I nagle okazało się, że po całym dniu biegania, szukania, tworzenia i wykonywania
adań najważniejsze wcale nie było to, kto wygrał. Najważniejsze było to, że byliśmy razem.
❤️ Startujemy razem! Święto Pieczonego Ziemniaka było działaniem w ramach wrześniowego modułu „STARTUJEMY RAZEM – TWORZYMY DRUŻYNĘ”.Chcemy, aby nasza klasa była miejscem, w którym każdy czuje się ważny, zauważony i potrzebny. Miejscem, gdzie można liczyć na kolegę i koleżankę, wspólnie rozwiązywać problemy, dzielić się pomysłami, śmiać się, uczyć i… czasem po prostu dobrze się bawić. Bo szkoła to nie tylko lekcje. To również ludzie, relacje, wspólne doświadczenia i wspomnienia, które zostają na długo. A jeśli pierwsze wspólne wspomnienie pachnie pieczonym ziemniakiem i dymem z ogniska… to chyba możemy uznać, że wystartowaliśmy naprawdę dobrze! ❤️ **STARTUJEMY RAZEM.
TWORZYMY DRUŻYNĘ. I dopiero się rozkręcamy!

38-321 Staszkówka
ul. Św. Jana Pawła II 3